Cykle

Cykle malarskie

Moje cykle malarskie istnieją równolegle, nie ma zamierzonego końca, ani limitu prac.
Dla mnie malarstwo to wolność wyboru i decyzji.

Nowe Kadry

2023 –

Nowe Kadry

Zawsze lubiłam obserwować naturę, jej zmienność, różnorodność, bezkresny horyzont pozwalał się wyciszyć. Dlatego pejzaż w mojej twórczości istniał od początku mojej twórczej drogi. Cykl Nowe Kadry miał swój początek w pejzażu, jednak prezentuje inne niż tradycyjne spojrzenie na ten temat. To zestawienie wybranych kadrów w geometryczne podziały, a każdy z nich to wycinek innego wspomnienia, szeroki kadr lub skupienie na fragmencie, strukturze, świetle. Zestawiam je dowolnie, a kompozycje, które powstają są syntezą tak daleką, że tworzą się obrazy czysto abstrakcyjne.
Cykl Nowe Kadry doskonale wpisuje się we wnętrza nowoczesne i loftowe.

Zobacz prace z cyklu

Miejsca abstrakcyjne

2018 –

Miejsca abstrakcyjne

Abstrakcja to dla mnie przestrzeń na czystą twórczość, skupienie na kolorze, fakturze, geście malarskim, gdzie ślad pędzla ma znaczenie. Niekończąca się zabawa malarstwem, zatracenie się w nim. Zapraszam Cię do moich abstrakcyjnych miejsc, podąż za linią, poszukaj kropek, zatop wzrok w kolorze, odnajdź skojarzenia.
Tu jest miejsce dla Twojej interpretacji. A może nie potrzebujesz szukać znaczenia formy? Niech rytm i plama koloru oderwie Twoje myśli od codzienności.

Zobacz prace z cyklu

Gallerina

2023 –

Gallerina

Jeśli mówię, że inspirację znajduję wszędzie, to nie ma tu przesady. Czy stara, wyblakła fotografia, XIX-sto wieczne portrety kobiet w czarnych sukniach, strój ludowy, upodobanie czerni i bieli oraz potrzeba ekspresyjnego malarskiego gestu mogą znaleźć odzwierciedlenie na jednym obrazie? Z tej mieszanki powstał cykl roboczo nazwany Gallerinami :) Cykl poświęcony kobietom, w którym tradycyjne podejście do portretu łączy się z abstrakcyjną ekspresją.

Zobacz prace z cyklu

Odyseusze

2025 –

Odyseusze

"Jak fale morskie do skalnego brzegu
Tak do swych kresów płyną nasze chwile;
Nie ma przystanku w tym mknącym szeregu,
Jedna przed drugą w różnej dąży sile."
W. Szekspir Sonet 60
Każdy z tych obrazów, to zachęta do refleksji nad najważniejszą podróżą — życiem.
Cykl Odyseusze powstał z potrzeby wyciszenia, odnalezienia równowagi wewnętrznej, wyprostowania myśli. Po raz kolejny robię ukłon w stronę natury.

Zobacz prace z cyklu

Pejzaż Architektoniczny

2022 –

Pejzaż Architektoniczny

Krajobraz miejski to jedna z moich większych inspiracji, motyw ten pojawia się mojej twórczości niemal od początku. Żyjąc w mieście od urodzenia, mimowolnie, niemal podświadomie chłonę tkankę miasta i zachodzące w nim zmiany. Żywa, tętniąca energia miasta, które jest cały czas w ruchu, w którym zmiany urbanistyczne zachodzą w obecnych czasach na naszych oczach, wymusza wręcz ekspresyjne podejście do tematu, tak jakby był to wyścig z czasem, aby zdążyć zapisać jak największą ilość umykających kadrów. Tak jak zmieniająca się linia horyzontu we współczesnym mieście, gdzie nowe budowle pochłaniają stare lub całkowicie zajmują ich miejsce w miejskiej przestrzeni, tak w obrazie z tego cyklu, widzimy nawarstwiające się panoramy, zanikające stare kościoły, resztki ulic wtopionych w nowe nawierzchnie, pozostałe fragmenty detali architektonicznych wchłonięte w nowe fasady, będące już tylko wspomnieniem przeszłości, fragmenty budowli industrialnych, tak ważnych na pewnym etapie rozwoju miasta, których funkcja straciła swoje pierwotne znaczenie, niektóre stracone na zawsze, te mające więcej szczęścia odnajdujące się w nowej rzeczywistości.
Ten proces zmian próbuję pokazać łącząc ekspresyjny gest malarski z delikatnym rysunkiem węglem, już słabo widocznym, niewyraźnym, niekompletnym, na którego powierzchni pojawiają się nowe warstwy, surowych, geometrycznych plam barwnych, mających oddać charakter nowoczesnego budownictwa. Kolejne warstwy obrazu to ślady minionej rzeczywistości, niektóre jeszcze widoczne, inne schowane pod kolejną odsłoną.

Zobacz prace z cyklu

Portret Emocjonalny

2022 –

Portret Emocjonalny

Skoro jest głowa to musi być portret. Ale nie szukaj w tych obrazach realizmu. Jeśli widzisz oko, to wiedz, że jest równorzędne z bezkształtną plamą koloru, kontur jest linią, kształt ma sugerować, nie odzwierciedlać.
Przechowujemy w sobie wiele emocji, nasza zewnętrzna powłoka pozostaje niezmienna w pewnych ramach, ale w środku to niekończące się zmiany, proces myśli, stanów radości, smutku, cały wachlarz uczuć, których doświadczamy wewnątrz, słowa, które szukają ujścia, a pozostają tylko grymasem na twarzy, zmarszczką, cieniem…
Tak urodził się cykl portretów emocjonalnych: zamknięta w znajomym kształcie ekspresja malarska

Zobacz prace z cyklu